Zadowolenie klienta z użytkowanego towaru ma znaczący wpływ na jego postępowanie w przyszłości. Po jakims czasie wykształci się u niego zwyczaj sięgania po te, a nie inne marki. Zjawisko to dotyczy w głównej mierze przedmiotów powszechnego użytku i stosunkowo niedrogich – produktów spożywczych, środków czystości, kosmetyków pielęgnacyjnych, niektórych używek itp.
Jednak nawykowe kupowanie pojawia się czasem nawet w przypadku produktów droższych – perfum, ekskluzywnej bielizny, markowej odzieży itd. Odczucia w trakcie użytkowania produktu mają swoje podstawy we wcześniejszych doświadczeniach związanych z używaniem danego produktu lub jemu podobnych. Jeżeli jest to oferta nowa na rynku lub potencjalny nabywca nigdy wcześniej nie korzystał lub nawet nie zetknął się z danym produktem ocena nastręcza trudności. Przykładem są produkty o nieznanym dotąd zastosowaniu, w przypadku których początkowo nikt poza wytwórcą nie jest w stanie określić, jakich korzyści można się po nich spodziewać.
Inną grupę stanowi oferta produktowa katalogów wysyłkowych i rosnącej liczby sklepów internetowych. Tutaj co prawda zastosowanie poszczególnych towarów jest doskonale znane, jednakże ich jakość i indywidualne cechy poznaje się dopiero po otrzymaniu towaru.
Im większy zasób wcześniejszych doświadczeń, tym bardziej krytyczny może być klient. Jednakowoż może on lepiej ocenić potencjalne zalety produktu. Jednak gdy nie posiada dużego doświadczenia, musi polegać na opiniach sprzedawców, rodziny, znajomych oraz innych informacjach ze źródeł zewnętrznych – reklamach, katalogach itp. Jeśli zebrane tam informacje zbyt mocno wyolbrzymią walory produktu, to zbyt duża rozbieżność pomiędzy zafałszowanymi opiniami a rzeczywistością spowoduje ogromne rozczarowanie nabywcy. Dlatego właśnie wszystkie ogniwa pośredniczące w sprzedaży powinny dbać o to, by informacje były rzetelne. Nawet reklamy nie powinny za bardzo eksponować pozytywnych cech produktów, gdyż w zderzeniu z realnym ich odbiorem walory te mogą okazać się niewystarczające.
Bywa wręcz tak, że praktykuje się raczej pomniejszanie niektórych zalet, aby podczas ich używania konsument został mile zaskoczony. Taka sytuacja z założenia powoduje znacznie większe zadowolenie użytkownika. Jeżeli poziom tego niezadowolenia przekroczy pewną granicę, pojawi się tzw. dysonans pozakupowy.